środa, 20 marca 2013

Niekosmetyczne prezenty :)

Hej :) Nie wiem jak u Was z pogodą ,ale u mnie za oknem biało i na razie nie mam ochoty wystawiać nosa z ciepłego domu. Niedawno, bo 7 marca obchodziłam urodziny :) łatwo zapamiętać, bo dzień później   wszystkie kobiety obchodzą swoje święto :) Ja po prostu świętuję dwa dni. Pokaże dziś Wam moje niekosmetyczne prezenty. Niestety cześć tych kosmetycznych jeszcze nie doszła :( wymyśliła sobie prezenty , po które trzeba jechać ponad 100 km heh ). Wracając do tych, co do malowania buźki nie służą to dostałam od przyszłej teściowej:


A'la podkowa albo a'la ryba

Teściowa wie co przyszła synowa lubi : naleweczki i likiery słodkiej maści. Ta w wersji adwokatowa :) 
Tylko ciekawe kto będzie mnie tłumaczył będąc moim adwokatem z zachowań wywołanych oto likierkiem . 

A teraz prezent nr 2 , który ucieszył mnie tym bardziej, że został wykonany własnoręcznie przez kogoś kto wypychał mnie na języku polskim z ławki :P  Obojętnie ile się nie widzimy to wiem, że jest i służy dobrą radą. No i sukienką na wyjście :). W razie potrzeby ubierze od stóp do głów. Dziękuję tej osobie,że jest. Buziak :*
Oto prezent, który wywołał uśmiech i ogromną radość trochę większego dziecka:)


Idealny prezent na nowe mieszkanko. W moim przypadku nowego pokoju zamieszkanego już niedługo wspólnie z przyszłym mężem :) Dechy - tak nazwa je twórczyni- są wspaniałe. Idealnie nadają się do każdego domu. Więcej prac możecie znaleźć TUTAJ. Naprawdę zachęcam do tego aby zajrzeć tam, bo można znaleźć mnóstwo pomysłów jak upiększyć swój dom :) Tam są same istne arcydzieła, zobaczcie sami. 



środa, 27 lutego 2013

Tłuszcz rozpuszcza tłuszcz? Moje olejowanie twarzy

Hej hej :) Jestem dziś w niesamowicie dobrym humorze. Zawdzięczam to mojej twarzy :P No, a dokładniej sposobowi dzięki, której jest w tak dobrej kondycji. Normalnie moja cera jest dość problematyczna. Na ogół mieszana + tłusta z licznymi zmianami ( wągry ,wypryski, przebarwienia po trądziku). Choć nie mam naście lat czasami moja twarz wygląda jak za czasów gimnazjum. Przez długi czas pomagały mi produkty firmy Vichy. Nadal używam ich do codziennej pielęgnacji. Szczególnie żel z serii Normaderm przypadł mi do gustu:) No, ale dziś nie o nich.

Tyle ostatnio się naczytałam, nasłuchałam na you tubie o olejowaniu. Zawsze myślałam, że to nie da mnie . Tłuszcz + tłuszcz to bym się dopiero świeciła. Jednak po przeczytaniu artykułu na wizażu o olejowaniu twarzy stwierdziłam, że spróbuję. Olejować można wszystko: włosy, twarz i ciało. Ja na razie zaczynam od twarzy.

Przeczytałam : "Metoda czyszczenia olejem(The Oil Cleansing Method) opiera się na zasadzie "tłuszcz rozpuszcza tłuszcz", czyli w tym wypadku odpowiednia mieszanina olejów miesza się z nadmiarem sebum wytworzonym przez skórę, a następnie jest razem z nim zmywana. Metoda powoduje oczyszczenie się porów skóry, polepszenie krążenia podskórnego oraz uregulowanie wytwarzania sebum."

No i mnie przekonali :) W moim przypadku, czyli do mojej trądzikowej skóry potrzebuje dwóch olejów. Pierwszy olej rycynowy, któy jest podstawą we wszystkich mieszankach, a drugi to olej z krokosza barwierskiego. 



Olej rycynowy zakupiłam w aptece ( 4,60zł). Na jego ulotce nie ma nic napisanego o jego właściwościach dobroczynnych dla twarzy. Napisane jest tylko o właściwościach przeczyszczających i nie chodzi tu zdecydowanie o twarz :/ 

Za to drugi olejek nie jest dostępny w aptekach tylko ewentualnie w sklepach zielarskich. W moim mieście gdzie znajduja się dwa takie sklepy, w żadnym nie mieli tego olejku :/ Jedyne wyjście to zamówić w sklepach internetowych. Zapłaciłam ok. 10 zł z przesyłką :)

Opis olejku z krokosza :

"Olej jest bogaty w witaminy A i E. Stosowany jest jako czysty olejek do ciała, jako dodatek w kosmetykach przeznaczonych dla skóry tłustej z trądzikiem, mieszanej, a także przy skórze ze skłonnością  do stanów zapalnych. Pewne źródła podają, że olej z krokosza zapobiega odrastaniu po depilacji...."

Co do depilacji to na pewno to sprawdzę, ale jak już zrobi się trochę cieplej. Wracając do twarzy to zmieszałam te dwa olejki w szklanej buteleczce zakupionej w aptece ( niestety nie z pompką a mało praktycznym kroplomierzem) .





Jak widzicie na zdjęciu nie zrobiłam odrazu całej butelki tej mieszaniny, bo jak się nie sprawdzi to po co marnować tyle olejku. Oczywiście zrobiłam to według proporcji stosownych do mojej trądzikowej i tłustej skóry, czyli 30% olejku rycynowego i 70% olejku z krokosza. Niezbędna była tu strzykawka z podziałką . 

No i do dzieła !!! Do mieszanki potrzebujemy jeszcze szmatki muślinowej i gorącej wody.

1) Na palce wylewam sobie trochę olejku i wmasowuje go w problematyczne miejsca ok 2-3 min ( da mnie czoło, nos i broda) 
2) Moczę szmatkę w gorącej wodzie i przykładam do twarzy - pod wpływem ciepła pory się otworzą 
3) Po wystygnięciu szmatki na twarzy ponownie moczę w gorącej wodzie i przykładam do twarzy

4) Delikatnie zcieramy nadmiar olejku
5) Opłukujemy twarz zimna wodą - zamkniemy w ten sposób pory 

GOTOWE!!!

Olejuje twarz dopiero 5 dni, a naprawdę widzę jak się zmieniła. Może nie jakoś drastycznie,ale widać poprawę. Moje pory stały się mniejsze. Twarz świeci się mnie w ciągu dnia niż zwykle. No i skóra jest zdecydowanie gładsza w dotyku. Na pewno napiszę Wam tak za dwa tygodnie jak po takim okresie czasu wygląda moja skóra na twarzy. Jak na razie jestem bardzo zadowolona, ponieważ po 5 dniach widzę lepsze efekty niż po jakimkolwiek nawet droższym kremie, więc na pewno nie przestanę. 

 A teraz mam pytanie do Was. Może któraś z Was wie, czy do takich olejów można dodać olejki zapachowe, bo jedyne co mi przeszkadza w tej mieszance olejów to nie do końca przyjemny zapach. Za wszelkie podpowiedzi będę wdzięczna.  No i dajcie znać czy też używacie olejków do twarzy.
Pozdrawiam :)


Essence - 30% na wybrane produkty

Właśnie oglądałam już nową gazetkę promocyjną z drogerii Natura, która obowiązują od jutra (28.02.2013). Jest kilka ofert , które mnie zainteresowały , czyli po które polecę z samego rana :)
Może któraś z Was także się nimi zainteresuje.  


Jestem ciekawa tego różu w musie. Ciekawe co jeszcze będzie ciekawego... Już nie mogę się doczekać :) Zresztą tak samo jak i nowej kolekcji z Essence, gdzie ma być dostępne jajo a'la beauty blender.

Przy okazji czaje się na puder prasowany z Kobo. Hmmm .... jestem ciekawa co uda mi się dostać.

Link do gazetki drogerii Natura TUTAJ :)

Dajcie znać czy też się na coś z tych ofert czaicie.

Pozdrawiam :*


poniedziałek, 25 lutego 2013

Inglotowy cień must have!!!

Witam Was kochani. Dziś krótki post, ale o jak ważnej rzeczy , której znajduję się w mojej paletce. Jest to cień z firmy , której chyba nikomu nie muszę przedstawiać, czyli Inglot. Moim zdaniem mają oni najlepsze cienie jakie miałam. Cienie z paletek Sleek również lubię, no ale przyznacie mi pewnie rację, że nieźle się osypują (nawet po strzepnięciu pędzelka) . Jednym z moich ulubionych cieni Inglota jest właśnie ten cień:


INGLOT FREEDOM SYSTEM PEARL 395

Znalazłam ten cień przypadkiem kiedy poszłam wybrać cień idealny do kącików oka. Idąc tam byłam pewna,że  kupię biały cień. Jednak kiedy pani w Inglocie pokazała mi to cudo byłam zachwycona. 


Jest idealny w kącik oka. Pięknie rozświetla spojrzenie i nie jest tak nachalny jak typowo biały cień. 


Po roztarciu wygląda przepięknie również na całej powiece, ale ja również stosuje go jako rozświetlacz. 
Uwielbiam go za to, że jest kosmetykiem 2w1.Uważam, że jest do tego idealny !!!

Czekam z niecierpliwością o opinie dziewczyn, które również mają ten cień . Także czekam na Wasze propozycje Waszych must have cieni z Inglota-chętnie zakupię i wypróbuję . Pozdrawiam ciepło :*



piątek, 22 lutego 2013

Majteczki w kropeczki - zdobienie pazurków

Witam Was kochani!!! Dziś chciałam Wam pokazać jedno z moich szybkich zdobień paznokci. Szybkich, ponieważ nie wymaga ono większego wysiłku i można je wykonać w bardzo krótkich czasie. Wiem, wiem zrobienie kropeczek na pazurkach nie jest jakimś tam wyczynem jeśli chodzi o zdobienia. Jednak wygląda tak słodko i dziewczęco ( przypomina mi moja sukienkę, którą nosiłam w przedszkolu ;) 


Jak widać na zdjęciu kropeczki są nieregularnie rozstawione i w różnych kształtach. No i taki był zamierzony cel :) Zrobiłam je za pomocą dwustronnego pędzelka z Avon (oczywiście stroną z kuleczką). Drugiej strony, niby do kresek nie polecam, ponieważ nie można nim namalować żadnej precyzyjnej kreski ;/ Może trafił mi się jakiś trefny?


Jednak gdyby ktoś chciał uzyskać efekt idealnie równych kropek to polecam lakiery w pisaku , które są dostępne np. z Essence. Do tego zdobienia użyłam dwóch lakierów firmy Golden Rose , które opisałam TUTAJ. Nr odcieni tych lakierów to 242 (biały) oraz 208 ( lekki róż) .


Jak Wam się podoba tak  proste zdobienie pazurków? Jak Wy w prosty sposób zdobicie swoje pazurki?

czwartek, 21 lutego 2013

Pomoc natychmiastowa - pomadki ochronne od Bell

Hej ! Wreszcie wróciłam po dłużej przerwie, która była spowodowana chorobą i nieszczęsnym zasilaczem do laptopa:/ . Na szczęście już czuję się super, no  i zasilacz mam sprawny. Nos nie kapie, głowa nie boli i nie kaszle także sąsiedzi mnie nie słyszą :)

 Co do choroby to najgorzej doskwierał mi wciąż zapchany nos, więc chcąc nie chcąc musiałam oddychać przez buźkę. No i wtedy zaczęła się draka. Moje usta wciąż pękały i rano budziłam się wręcz ze strupem na ustach. Wiadomo, używałam Carmexu na noc, ale za nim nie przepadam. Moim zdaniem szybko schodzi z moich ust, do tego mało przyjemnie jak dla mnie pachnie i mam uczucie drętwienia :/  Na szczęście przypadkiem znalazłam ratunek! Była nią kupiona wcześniej pomadka ochronna dla mojego narzeczonego. Jednak kiedy będąc w weekend u niego i nie mając niczego do ust " pożyczyłam" ( na wieczne oddanie ) właśnie tą pomadkę. Okazała się wspaniałym lekarstwem na moje usta:)

Oto ona :


 Pomadka ochronna firmy Bell w wersji sportowej :)

Jest rewelacyjna. Pozostawia na ustach miłą warstewkę  która na szczęście ani trochę się nie lepi ( nie przepadam za lepkimi produktami do ust ). Nie zostawia ona na ustach żadnego koloru. Opakowanie jest plastikowe. Jednak na tyle mocne, że na pewno nam się nie zgniecie w torebce, ani nie otworzy. 

Oczywiście przy najbliższych zakupach zakupiłam kolejną pomadkę z tej firmy. Tym razem w wersji bardziej damskiej heh, czyli Frutti Lip Balm.



Różni się od swej poprzedniczki tylko tym, że posiada delikatnie owocowy zapach i ma pomarańczowe opakowanie. Po za tym jest idealna jak jej poprzedniczka. Uważam, że za tak niską cenę, czyli ok 2,50 w Biedronce jest idealna dla każdego !!!

środa, 6 lutego 2013

Lovely Dovey Pink - Idealny pocałunek od AVON

Hej dziewczyny. U mnie ostatnio masakra . Jak nie ma internetu , to mam zapalenie zatok i głowa mi pęka. Dziś czuję się już lepiej i chciałam Wam koniecznie pokazać mój nowy szminkowy nabytek. Wcześniej opisywałam całą kolekcję tych szminek TUTAJ. Długo się zastanawiałam , którą wybrać , bo wybór jest naprawdę duży.

  Z 24 odcieni szminek firmy Avon z serii "Idealny Pocałunek" wybrałam tą :



Kolor to " LOVELY DOVEY PINK" . Opakowanie jest solidne i ładnie się prezentuje nie sądzicie? Powiedziała bym ,że wygląda na taką droższą szminkę ;) Po jej zamknięciu możemy być spokojne. Na pewno nie otworzy się nam w torebce i nie usmaruje wszystkiego na około .

 

Posiada drobinki , więc dla tych dziewczyn , które ich nie lubią to nie będzie szminkowy strzał w dziesiątkę . Konsystencja bardzo przyjemna . Przy nakładaniu tego kolorku nie jest nam potrzebne lusterko , bo nie musimy się bać ,że zrobimy sobie nią krzywdę. Nie wysusza ust ,ale też jakoś ich szałowo nie nawilża. Utrzymuje się dośc długo , więc jak dla mnie kolor i konsystencja superowa - no jak bym się miała przyczepić to drobinki mogłyby być mniejsze :/


  Na łapce kolor wyszedł oki ,ale na mych ustach wyszedł w tym świetle jakoś blado . Niestety po wielu próbach robienia zdjęć w różnym świetle to jest najbardziej zbliżone do rzeczywistości ;P

Ogólnie mówiąc jestem za!!!

Macie , którąś z tych szminek? Jesteście z nich zadowolone?

czwartek, 31 stycznia 2013

Golden Rose - piękna czerwień

Hej! Nareszcie mam znowu internet. Bez niego jak bez ręki . No ,ale do rzeczy ;)

Niedawno przedstawiałam Wam moje lakiery z Golden Rose ( te ukochane;) ) Link do mojej małej kolekcji - KLIK.  Dziś pokaże jak pieknie prezentuje się czerwony lakier z dodatkiem paru srebrnych kwadracików, które pięknie odbijają światło ;)


Szukam jakiegoś pięknego lakieru w odcieniu leśnej zieleni . Może macie jakieś swoje ulubione typy?

czwartek, 24 stycznia 2013

Mały haul zakupowy Vichy

Hej ! Jak widać w nagłówku mój dzisiejszy post będzie dotyczył kosmetyków Vichy , które ostatnio zakupiłam. Moje zakupy tej marki robię zazwyczaj na allegro , ponieważ jest zdecydowanie taniej niż w jakiejkolwiek drogerii w moim mieście . Zamówiłam , zapłaciłam no i ... przed chwilą przyszła paczuszka.



Jak widać powyżej na załączonym obrazku zamówiłam dwie rzeczy. Pierwszą jest zestaw mini kosmetyków zapakowanych w puszcze , a drugą mój niezastąpiony żel oczyszczający Normaderm - uwielbiam go. Opisałam ten żel i krem w swojej pielęgnacji codziennej . Jak ma ktoś ochotę przeczytać to odsyłam TUTAJ
Co prawda mam jeszcze niecałe pół butelki małego opakowania tego żelu , ale jakby mi się niespodziewanie ;P skończył to wyłabym z rozpaczy. Do zakupu puszki (wcześniej była dodawana do kremu - ja nie zdążyłam wstrzelić się w promocję ) zachęcił mnie fakt, że są w niej ukryte 3 małe próbki . Uwielbiam mini produkty , bo nie lubię brać dużych butli na wycieczki :/





Te trzy małe próbki to tonik, krem i żel - każdy z serii Normadem. Żel posiadam , krem też ,a tonik pójdzie do fazy testów , bo jestem go bardzo ciekawa ;)  Próbka żelu i toniku  zawiera 30 ml ,a kremu jedynie 3 ml.  W puszcze miała się także znaleźć próbka podkładu ,ale mimo że puszka była zaklejona podkładu w niej nie było :/. Jednak i tak jestem zadowolona . Próbeczki na pewno pojadą ze mną na jakąś wycieczkę ,a jak się skończą to buteleczki można napełnić i jechać w kolejną podróż. Nawet puszeczka się nie zmarnuje. Uwielbiam koszyczki, pudełeczka , skrzyneczki  , puszeczki itd. Na pewno znajdę sposób żeby je jakoś wykorzystać i dać jej drugie życie ;)

Co myślicie o tych kosmetykach? Jesteście z nich zadowolone czy nie? Czy któraś z Was używa regularnie toniku z tej serii? - jakie macie odczucia?

Pozdrawiam i czekam na komentarze ;)

środa, 23 stycznia 2013

Lakierowi ulubieńcy

Witam Was dziewczyny . Nie wiem ja Wy ,ale ja wręcz kocham malować paznokcie i kombinować z wzorkami na nich. Dziś pokaże Wam jakie lakiery najbardziej sobie cenie . Moimi lakierowymi ulubieńcami są lakiery z firmy Golden Rose z serii z proteinami. Jak na razie w swojej kolekcji mam ich pięć , ale to na pewno nie koniec .


Licząc od lewej , pierwszym jest lakier bezbarwny , który niezastąpiony jest jako top coat .



 Drugi to biały przyjemniaczek do manicure francuskiego ,a także jako "ozdobnik " ( kropeczki , kreseczki itd.) . Obok stanął kolorek nude nadając jako samodzielny facet ,a także  jako baza do francuskiego.



Czwarty to piękny fiolet ,a kolega obok to prawdziwa, krwista czerwień .







 Kolorki na pazurkach wychodzą identyczne jak w buteleczkach . Lakiery te są naprawdę trwałe i u mnie w osiedlowym kiosko- drogerii kosztują 3 zł ,więc naprawdę szczerze polecam. Niedługo Pokaże Wam manicure z wykorzystaniem tych lakierów. Pozdrawiam ;)

wtorek, 22 stycznia 2013

Codzienna pielęgancja

Hej , hej . Wczoraj wieczorkiem myślałam co by tu dla Was na dzisiaj przygotować . Stwierdziłam ,że każda dziewczyna mająca bloga związanego z kosmetykami ma swój post na temat swojej pielęgnacji . Dziś w takim razie pokaże Wam produkty , których ja używam do codziennej pielęgnacji swojej twarzy.




To główne kosmetyki , które używam :

1) Purete Thermale płyn micelarny 3 w 1 Vichy
2) żel do mycia twarzy Vichy
3) peeling Rival de Loop- Rossmann
4) krem zwalczający niedoskonałości Vichy
5) krem na dzień Anew- Avon
6) dwufazowy  płyn do demakijażu Ziaja


Vichy NORMADERM  żel oczyszczający :
- wzmocniona skuteczność
- usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum
- dogłębnie odblokowuje pory
- nie zawiera mydła
- hipoalergiczny
- testowany na skórze wrażliwej

Wskazania : zaskórniki, rozszerzone pory, błyszczenie, zaczerwienienia, nawracające niedoskonałości

Zalecenia: stosować rano i/lub wieczorem; omijać okolice oczu ; spłukać obficie czystą wodą

Moje spostrzeżenia: stosuje rano i wieczorem zgodnie z zaleceniami i jestem naprawdę zachwycona, jest to kosmetyk , który mieszka u mnie od 1,5 roku i na razie nawet nie mam zamiaru zamieniać go na co innego ; mała kropla wystarczy aby umyć porządnie całą buźkę , więc jest naprawdę wydajny - buteleczka 200 ml starcza na ok pół roku ; wygodne opakowanie z pompką ; cena ok 35 zł normalnie , lecz za tą cenę można dostać na promocji opakowanie 400 ml !!! ; buźka dobrze oczyszczona to i Agusia zadowolona heheh

Vichy PUTERE THERMALE płyn micelarny 3 w 1:
1. Oczyszcza 2.Usuwa makijaż 3. Łagodzi skórę twarzy
- hipolalergiczny
- testowany na skórze wrażliwej 
- odpowiedni również dla osób o wrażliwych oczach i noszących szkła kontaktowe
- nie zawiera alkoholu , mydła ani barwników
- naturalne pH

Moje spostrzeżenia: używam go po każdym kontakcie z wodą aby przywrócić skórze optymalne pH , zastępuje mi tonik , dobrze zmywa makijaż ( oprócz eyelinera wodoodpornego) ;cena podobnie jak w przypadku żelu ok 35 zł za butelkę 400 ml w promocji; naprawdę fajny kosmetyk lecz jestem skłonna poszukać czegoś nowego i może lepszego , ponieważ po nim mam wrażenie ściągniętej buzi ... może coś polecicie ?

Ziaja dwufazowy płyn do demakijażu oczu :

- idealny do zmywania kosmetyków wodoodpornych
- polecany również dla osób stosujących soczewki kontaktowe
- przebadany okulistycznie
- nie zawiera substancji zapachowych
- szybko i skutecznie usuwa makijaż
- nie pozostawia tłustej warstwy wokół oczu
- zapobiega wysuszaniu wrażliwej skóry 

Moje spostrzeżenia : jest to mój pierwszy preparat tego typu , bo dopiero od niedawna stosuję eyeliner wodoodporny i czymś musiałam go zmyć ; dostępny jest chyba w każdej drogerii za ok 5,50 zł  ; jednak nie zmywa go moim zdaniem tylko rozciera na około ( panda na maksa gwarantowana) ; no i ta tłusta powłoka - ohyda; zaraz trzeba poprawić płynem micelarnym z Vichy i jest git , więc proszę!!! :

Pomóżcie mi znaleźć jakiś dobry płyn do demakijażu !!!

Rival de Loop - Rossmann peeling do twarzy:

- peeling w kremie poprawia naturalny odcień skóry
- drobno zmielone pestki moreli usuwają zrogowaciały, martwy naskórek
- krem został wzbogacony o pielęgnującą prowitaminę B5 i hialuron 
- poprawia ukrwienie skóry
- przeznaczony do każdego rodzaju skóry

Moje spostrzeżenia: uwielbiam w nim chyba wszystko - zapach, konsystencje, cenę (ok 5 zł) i stan , w którym moja buzia jest pięknie oczyszczona i taka gładka  ; szczerze polecam!!!


Vichy NORMADERM krem zwalczający niedoskonałości:

Krem zwalczający niedoskonałości skóry jak :
- zaskórniki
- rozszerzone pory
- nierówności skóry
- zaczerwienienia skóry
Krem NORMADERM zawiera innowacyjny Zincadone A czyli kompleks trzech składników:
- kwas glikolowy (odblokowuje pory, usuwa obumarłe komórki naskórka)
- dermostim (stymuluje odnowę komórkową , niedoskonałości znikają)
- glycadone (oczyszcza skórę, zmniejszając namnażanie się bakterii i grzybów) 

Moje spostrzeżenia: naprawdę go kochałam ,ale on chyba mnie przestał ; tak na poważnie na początku byłam nim zachwycona - moje przebarwienia widocznie się zmniejszyły , no i po zastosowaniu na noc nieprzyjaciele rano stawali się mniejsi ; nie wiem czy skóra się do niego przyzwyczaiła czy jak ; teraz oprócz średniego nawilżenia nie robi nic spektakularnego - czas wymienić na lepszy model ...

Avon ANEW AQUA YOUTH żel krem:

- dogłębnie nawilża skórę
- wygładza drobne zmarszczki i linie
- likwiduje nieprzyjemne uczucie ściągnięcia i nadaje skórze zdrowy wygląd
- hipoalergiczny
- odpowiedni dla skóry wrażliwej

Moje spostrzeżenia: dobry- to tyle mam o nim do powiedzenia ,czyli nawilża i tyle ; czas poszukać czegoś lepszego ...a do tego cena ok 50zł normalnie rzadko w promocji ...

Proszę dajcie znać czego Wy używacie do pielęgnacji twarzy . Chętnie wypróbuję czegoś nowego ;)  Miłego wieczoru życzę .


poniedziałek, 21 stycznia 2013

Znowu w Rossmanie - 40%

Wiem , wiem ...nieźle się dziś rozszalałam . Trzeci post dzisiaj , krótki ,ale jak ważny!! ;)

Do rzeczy: otrzymałam właśnie wiadomość na maila :





Dziewczyny do boju !!! Czekam na raport z poszukiwaniu idealnego podkładu ... buzia

Rozdanie u Dimipedii ;)

Zapraszam Was do zajrzenia i zostania na blogu Dimipedii KLIK;) no i wzięciu udziału w jej rozdaniu - superowe nagrody .



 

Nigdy nic nie wygrałam i szczęście w życiu mi nie dopisuję ,ale kto nie próbuje to nigdy nic nie wygra ...
Trzymam kciuki za Was, no i za siebie. 

MIYO - lakierowy ulubieniec

Dziś krótka notka na temat mojego ulubieńca ...ta dam ta dam ... przedstawiam Wam jeden z ulubionych lakierów : MIYO NR 70 MIRAGE ;)

Oto on na moich pazurkach :




Uwielbiam go za:

- piękny kolor złota mieniący się na oliwkę                                    CENA: 3,99
- trwałość
- łatwość nakładania ( faktura oraz dość spory pędzelek)


Mam zastrzeżenia.... do braku zastrzeżeń - jak dla mnie idealny ;)

Dajcie znać czy też macie jakiś lakier z tej kolekcji i jak się sprawuje ;) do zobaczyska ;)

czwartek, 10 stycznia 2013

Avon - Szminki " Idealny Pocałunek"

Hej wszystkim. Dziś chciałam Wam przedstawić nowe szminki, których reklama brzmi: "Poczuj moc idealnego pocałunku dzięki nowej szmince nadającej ustom gładkość i miękkość płatków kwiatów oraz w pełni kryjący kolor". Mowa o szminkach firmy Avon z serii "Idealny Pocałunek", w której pierwszy raz pokazały się szminki aż w 24 kolorach, w sześciu gamach kolorystycznych.

Przedstawiam Wam swatche wszystkich 24 odcieni tych szminek:






 (na zdjęciach ukazane są próbki szminek, a nie pełnowartościowy produkt)

Opis produktu:
- kremowy kryjący kolor
- niesamowity komfort noszenia                          CENA: 15,99
- ochrona SPF 15
- 3,6 g

Moje spostrzeżenia:
- wypróbowałam wszystkie szminki z Avonu i tą naprawdę stawiam na pierwszym miejscu razem z jej koleżanką z Avonu "Uwodzicielskie nawilżenie"
- naprawdę jest dobrze kryjąca 
- naprawdę nawilża usta 
- gama kolorystyczna jest duża, więc można coś dla siebie spokojnie wybrać 
- opakowanie naprawdę solidne i wyglądające na drogie 
- no i najważniejsze jest trwała!!!

Ja szczerze polecam te szminki. Czekam na Wasze opinie i spostrzeżenia ;) Pozdrawiam



piątek, 4 stycznia 2013

Manicure Hybrydowy

Hej ;) Dziś chciałam się z Wami podzielić tym co robię . Po ukończeniu szkoły kosmetycznej zakupiłam lampę i zestaw do manicure hybrydowego. W tamtym czasie był na to ogromny bum u nas. Na początku uważałam ,że tylko na swój użytek , ale szybko się to zmieniło.

Manicure hybrydowy - jest zdrowszą i tańszą alternatywą dla paznokci żelowych czy akrylowych . Warto wypróbować ten zabieg zamiast tipsów, jest mniej czasochłonny, a dla każdej kobiety wypielęgnowane dłonie są atutem. Lakiery, używane w tej technice różnią się od „zwykłych lakierów”, ponieważ są połączeniem właściwości lakieru plus żelu do paznokci.
Zalety manicure hybrydowego :
- lakier trzyma się ok. dwa tygodnie
- nie niszczy płytki paznokciowej
- lakier nie odpryskuje, nie kruszy się
- w ciągu całego okresu noszenia kolor lakieru nie blaknie

Naprawdę dziewczyny warto!!! 

Dziś przedstawiam moje kolorowe pazurki zrobione hybrydkami ;) Wersja dla poprawienia humoru


Uwielbiam francuski manicure , a ta wersja jest moją ulubioną gdyż pasują do każdego ubioru ;)
Jestem ciekawa Waszych opinii na ich temat . Czekam na komentarze .

czwartek, 3 stycznia 2013

Gwiazdkowe prezenty ;)

   Witam dziś Was z wielkim zapałem do pracy, ale też z nutą przygnębienia, które spowodowane jest pogodą za oknem ;/ . Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest strasznie pochmurno i pada . Dlatego przejdę szybko do czegoś milszego, czyli gwiazdkowych prezentów.
   Wiadomo wszystkim ,że czas Bożego Narodzenia to czas rodzinnych spotkań , wspólnego śpiewania kolęd itd... Prezenty są tylko dodatkiem do tego wszystkiego co przeżywamy w Święta. Już są one za nami , lecz to właśnie one nadają sentymentalny aspekt do danej rzeczy, którą zostaliśmy przez kogoś obdarowani. Dodatkiem ,ale bardzo miłym i zazwyczaj nieoczekiwanym. Piszę nieoczekiwanym , ponieważ moja rodzinka zdecydowała w tym roku, że prezenty robi sobie każdy sam. Są tego dobre strony i złe. Nie ma w tym przypadku nietrafionych prezentów, ale przyjemność w ich pakowaniu samemu sobie i ich otrzymywaniu jest mniejsza .
  Jestem osobą raczej obliczoną i za nim coś kupię muszę wiedzieć o opiniach innych osób , sprawdzić  skład i to na ile jest dostępny. Nie mieszkam w dużym mieście, więc niektóre przedmioty po prostu wolę kupić na allegro niż specjalnie wybierać się na dłuższą wycieczkę . Po sprawdzeniu opinii itd , wybrałam kosmetyki i akcesoria , które stwierdziłam ,że muszę mieć i wypróbować je na sobie!!! Jak wiadomo nie wszystkie kosmetyki co służą innym służą i nam no, ale o tym później.
  Przedstawiam Wam moją mini pokojową choinkę z oryginalnym czubkiem oraz wymarzone prezenty. ;)




Moje niekosmetyczne prezenty , czyli ciepluche rękawiczki w moim z jednych najbardziej ulubionym kolorku. Idealnie pasują do komina zrobionego na drutach przez moja mamę ;) A drugim prezentem niebędącym kosmetykiem :) jest książka mojej ulubionej autorki Tess Gerritsen pt. "Osaczona" .

Teraz czas na prezenty, które sama wyselekcjonowałam wśród milionów kosmetyków, które uważam za najbardziej pasujące do mnie.

                                                Moi gwiazdkowi wybrańcy : 

                                  TUSZ  Z MAYBELLINE COLOSSAL VOLUM EXPRESS





                                                       FLORMAR RÓŹ PRETTY P115


                                         PĘDZELEK HAKURO H85 DO BRWI I KRESEK 




                                                         INGRID BAZA POD MAKIJAŻ




                                             SLEEK PALETKA CIENIE OH SO SPECIAL


Ze wszystkich prezentów jestem bardzo zadowolona . Mniej czy bardziej, ale ze wszystkich. Minęło już trochę czasu od kiedy je używam, więc na pewno zrobię recenzję każdego z nich.

Jestem ciekawa i chętnie poczytam  co Wy dostałyście pod choinkę i z jakich prezentów jesteście najbardziej zadowolone . Pozdrawiam ciepło ...


środa, 2 stycznia 2013

Witaj Świecie !!!

Witajcie kochani !!! Wraz z Nowym Rokiem chciałabym w końcu zrealizować jedno ze swych postanowień noworocznych, którym  było założenie własnego bloga. No i stało się!!! Po długich nieprzespanych nocach i setkach myśli kłębiących się po mojej głowie, zdecydowałam się!!!  Po  ukończeniu studium kosmetycznego zupełnie inaczej spojrzałam na świat kolorów i tematu dbania o siebie. Wcześniej moje paznokcie były bezbarwne, a oko ewentualnie lekko podkreślone neutralnymi brązami. No i nawet ubiór był w stonowanych kolorach  - bez najmniejszych szaleństw.  Maseczka lub peeling do twarzy gościł tylko od święta. Po tej szkole dużo się zmieniło . Zaczęłam inaczej patrzeć na świat , który otacza nas kobiety . Kiedy moje paznokcie były wypielęgnowane i każdy w innym kolorze, a oko podkreślone fioletem  zaczęłam zauważać jak  mój świat zaczyna nabierać barw i na mojej buzi zaczyna coraz częściej gościć  wyraz zadowolenia z samej siebie i swojego wyglądu . Skoro tak  niewiele jak np. "pomalowane" oko może poprawić humor, to czemu nie poprawiać go sobie każdego ranka ?;) Każdy ma jakiegoś bzika . Ja zaczęłam go mieć na punkcie kosmetyków, paznokci , makijażu i wszystkiego co z nimi związane. Dlatego chciałabym się z Wami podzielić swoim wiadomościami  i  spostrzeżeniami  na te tematy, jak i kilku innych spraw, ważnych lub mniej ważnych w moim życiu ;) Zapraszam do mojego świata ;)