środa, 20 marca 2013

Niekosmetyczne prezenty :)

Hej :) Nie wiem jak u Was z pogodą ,ale u mnie za oknem biało i na razie nie mam ochoty wystawiać nosa z ciepłego domu. Niedawno, bo 7 marca obchodziłam urodziny :) łatwo zapamiętać, bo dzień później   wszystkie kobiety obchodzą swoje święto :) Ja po prostu świętuję dwa dni. Pokaże dziś Wam moje niekosmetyczne prezenty. Niestety cześć tych kosmetycznych jeszcze nie doszła :( wymyśliła sobie prezenty , po które trzeba jechać ponad 100 km heh ). Wracając do tych, co do malowania buźki nie służą to dostałam od przyszłej teściowej:


A'la podkowa albo a'la ryba

Teściowa wie co przyszła synowa lubi : naleweczki i likiery słodkiej maści. Ta w wersji adwokatowa :) 
Tylko ciekawe kto będzie mnie tłumaczył będąc moim adwokatem z zachowań wywołanych oto likierkiem . 

A teraz prezent nr 2 , który ucieszył mnie tym bardziej, że został wykonany własnoręcznie przez kogoś kto wypychał mnie na języku polskim z ławki :P  Obojętnie ile się nie widzimy to wiem, że jest i służy dobrą radą. No i sukienką na wyjście :). W razie potrzeby ubierze od stóp do głów. Dziękuję tej osobie,że jest. Buziak :*
Oto prezent, który wywołał uśmiech i ogromną radość trochę większego dziecka:)


Idealny prezent na nowe mieszkanko. W moim przypadku nowego pokoju zamieszkanego już niedługo wspólnie z przyszłym mężem :) Dechy - tak nazwa je twórczyni- są wspaniałe. Idealnie nadają się do każdego domu. Więcej prac możecie znaleźć TUTAJ. Naprawdę zachęcam do tego aby zajrzeć tam, bo można znaleźć mnóstwo pomysłów jak upiększyć swój dom :) Tam są same istne arcydzieła, zobaczcie sami.